CHAM I GENIUSZ CZYLI, STEVE JOBS!

Nie trzeba przedstawiać tej wielkiej legendy, która stworzyła jabłkową markę.  Mogłoby się wydawać, że był to nadczłowiek ale prawda nie jest taka słodka…

Pomimo tego, że Jobs był GENIALNYM, nie projektantem a  złodziejem pomysłów , był przede wszystkim… człowiekiem. Tak kurwa, był człowiekiem a nie jakimś herosem czy chuj wie kim.

Miał swoje błahe problemy i dziwactwa, choćby jego schiza na punkcie diety (miał fazę, że jadł same jabłka!) albo popylanie w tym samym ubraniu dzień w dzień. Nie żeby chodził w brudnych ubraniach, po prostu kupił sobie kilkadziesiąt par.

Ale te wyżej wymienione kwestie to małe piwko przy tym jak traktował ludzi. Jednym słowem… był chujem. Był to człowiek, który jebał zasady w stylu Dale’a Carnegie, był sobą. Przykładowo kiedy jakiś robol przyszedł do niego z wykonanym zadaniem, to Steve nawet nie patrząc mówił, że jest to do dupy. To się nazywa szczerość!

Generalnie to krzyczał i wkurwiał się non stop… Na wszystko i wszystkich, nawet jego kucharz słyszał ciągłe kurwy… Jego żona nie miała z nim łatwo, choć w sumie spędzał mało czasu z własną rodziną(na wakacjach myślał, tylko o pracy).

Jobs miał wszystkich w dupie ale pomimo tego, po jego śmierci płakali prawie wszyscy… To jest jebany paradoks. Bo wychodzi na to, że będąc sobą w 100% świat stoi jebanym otworem.

„Cel uświęca środki” – Niccolò Machiavelli

Gdyby nie Steve to nie było Iphona! I co by było wtedy? Chujnia. Dzieci w Polsce nie miałyby czym się lansować… No cóż, ale jednak jest jak jest.

Do czego ja kurwa właściwie zmierzam? Nikt tego nie wie… Ale Steve Jobs miał łeb na karku i zrobił to co chciał zrobić! To jest kurwa piękne.

Taka mała ciekawostka, właściwie to on umarł z własnej głupoty bo zamiast się leczyć, to stosował swoje wymyślne diety… No nie zadziałało.

PS. Twój czas jest ograniczony! Nie marnuj go na trzepanie kapucyna #nofap

REDMAN

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *