CZY POLSKIE KINO JEST DO DUPY?

Obecnie polskie kino ssie po całości. Kolejne wielkie produkcje przebijają się w byciu chujowymi. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale jak to się mówi „Wyjątek potwierdza regułę”. A może jednak nie jest tak źle? Nie no jest.

 

Bardzo interesującym zjawiskiem jest to, że za komuny Polskie kino było zdecydowanie lepsze. Wtedy to kręcono legendarne dzieła takie jak choćby „Faraon„. Ten film był niczym prosto z Hollywood.

A teraz to głównie komedie romantyczne, które są jakie są, czyli do dupy. Nawet jak ktoś wpadnie na genialny pomysł KOPIOWANIA czegoś ze stanów to brakuje na to dobrego budżetu. Jak to jest możliwe, że za komuny był hajs na filmy, a teraz to nie ma?

Nie ogarniam czemu Polscy twórcy porywają się z niskim budżetem, na coś co potrzebuje dużych pieniędzy. A co najlepsze nawet jak jakimś cudem hajs zostaje ogarnięty to leży fabuła i aktorzy… Zawsze jakieś ale.

Niby brak hajsu powinien być czynnikiem wyzwalającym kreatywność ale u nas rzadko tak jest. Zwykle twórcy marnują kasę jak leci na głupoty.

CZAS NA ŻART!

Kłócą się dwie blondynki:
– Idziemy na ”Matriksa”!
– Ja chcę iść na ”Star Wars”!
– Nie, idziemy na ”Matriksa”!
– A właśnie, że na ”Star Wars”!
Podchodzi do nich brunetka i proponuje:
– To może pójdziecie na kompromis?
– Fajnie, a gdzie to grają?
I jak tu chodzić na Polskie filmy jak większość jest słaba. To wygląda niczym gra w Sapera tylko, że odwrotnie 🙂 W telewizji nie jest lepiej, nawet gorzej. Ale to zupełnie inny temat.
Nawet nie wiem jaki film jakoś bardzo mi się spodobał z tych dzisiejszych. W sumie większość zapomniałem(albo chciałem zapomnieć).
Polskie kino jak polityka, u władzy są nieodpowiedni ludzie… Bo naszym kraju mamy utalentowanych filmowców, tylko niestety są za mało cierpliwi na Polskie warunki.
No niestety zostaje oglądać coś zza granicy, bo nasze rodzime produkcje zapewniają nam tyle rozrywki co zdechły kot.
REDMAN

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *