PRACA W NASZYM KRAJU

Zabrałem się za ten temat, bo jestem lekko wkurwiony na rynek pracy. Miałem dużą chęć na pracowanie w jakiejś ciekawej pracy, aby dowiedzieć się czegoś nowego i zarobić troszkę grosza. Ale w praktyce termin „ciekawa praca”, jest abstrakcją.

 

Moje wymagania względem pracy były bardzo niskie. Chciałem po prostu mieć z tego jakiś fun. hm… Nie ma w tym kurwa żadnej zabawy.

Przede wszystkim znalezienie jakiejkolwiek pracy nie jest proste. Oczywiście zawsze dostanie się jakąś marną i w chuj nudną pracę, choćby na pięknej i czystej kasie w sklepie Biedronka, ale to raczej mentalne zarzynanie własnego płatu czołowego.

Jasne, że jest to możliwe znalezienie fajnej pracy, ale wydaje mi się, że jest to zjawisko zbyt rzadkie. Szukanie pracy na ogłoszeniach nie ma większego sensu, bo  to tylko przeglądanie głupich ofert, które są napisane górnolotnym językiem.

Dlaczego zwykła praca musi być taka do dupy? No właśnie nie wiem. Kiedy oglądam jakiś film z zachodu, gdzie młodzi ludzie pracują, to zwykle mają ciekawe zajęcia i fajnie się bawią. Wiem, to tylko film, ale jednak jest w tym jakieś ziarenko prawdy.

A w naszym kraju, jeśli skończyło się szkołę i się nie pracuje to jest się jebanym nierobem. Osobą, która tylko żeruję na garnuszku rodziców i jest niczym tasiemiec w biednym ciele nastolatki. To myślenie ma jakiś sens, ale opiera się o bezwzględną równość. Czyli, że każdy powinien zapierdalać ile się da. To zostało wpojona zza komuny. Tylko, że jej już nie ma.

A musimy pamiętać, że każdy z nas jest inny. No dobrze, większość młodych ludzi to nie ma ochoty na nic i w większości są to jebane lenie. Ale mam wrażenie że w naszym społeczeństwie, nie ważne kim się jest, ale  ważne aby pracować i zarabiać. No bo w końcu trzeba z czegoś żyć.

To wszystko ma sens i logikę, ale jest bardzo schematyczne. Bo musimy pamiętać, że społeczeństwo ma wyjątki od reguły. Nawet w takiej kwestii jak praca.

Polacy nie chcą być traktowani jako ciasne głowy, ale nawet w takich trywialnych kwestiach zachowują się jak małpy w zoo.

REDMAN

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *