TO NIE TEN AMERYKAŃSKI RAPER

Oto pierwszy wpis na tym czerwonym blogu… pewnie mało Cię to obchodzi i w sumie też by mnie to nie obchodziło. Ale jak już to czytasz to chciałbym Cię poinformować, że na tym blogu doświadczysz więcej wrażeń niż podczas seksu z własną laską… albo chłopem. Może inaczej, będzie lepiej niż na Furius Baco.

Możliwe, że to obiecanki cacanki ale w końcu to wszystko to tylko słowa, a na tym polega całe to blogowanie.

Zboczyłem z tematu… wracając, proszę nie mylić mnie z tym Amerykańskim raperem Redmanem, bo nie mamy nic wspólnego, oprócz ksywy.

Pick it up!

REDMAN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *